„Im bardziej skorumpowane państwo, tym więcej praw.” Tacyt
Nie wiem do końca, jak to się stało, ale od młodzieńczych lat, kiedy zacząłem rozumieć procesy ekonomiczno-finansowe, byłem zwolennikiem wolnorynkowej gospodarki. Na studiach uczono mnie zarówno ekonomii kapitalizmu, jak i socjalizmu. Jednak długo przed tymi zajęciami wiedziałem, który z tych dwóch kierunków bardziej mi „odpowiada”.
Jasne jest, że korupcja ma miejsce wszędzie, lecz jej zwielokrotnienie, w mojej ocenie, występuje tam, gdzie wszyscy są równi – tam, gdzie słyszymy o dofinansowaniach za nasze pieniądze (powtórka z rozrywki), tam, gdzie bratnie narody z zachodu lub wschodu obiecują pomoc. Jest to jednak pomoc na określonych zasadach, których już dawno prosty człowiek nie rozumie. W takich warunkach nie jest trudne odbieranie obywatelom krok po kroku prawa do prywatności we wszystkich sferach życia. A w tym samym czasie ci bardziej uprzywilejowani wśród równych mogą kraść do woli. Jeszcze raz zadam pytanie: jak od wieków ukrywano ten fakt? Po prostu, tworząc wciąż nowe, niejednokrotnie sprzeczne ze sobą przepisy, prawa, ustawy. Aktualnie ci uczciwi prawnicy zastanawiają się, jak rozwikłać stworzone na życzenie elit przez „tych dobrych” prawników prawo.
Wychodzi na to, że zanurzeni w gigantycznej biurokracji mamy zrezygnować z szukania prawdy. Wielu ludziom już dawno opadły ręce i poddali się w walce z wyrafinowanie skonstruowanym systemem biurokratyczno-prawnym, który nazywam „zasłoną dymną.” Jeszcze innych natomiast dopadła zwykła znieczulica, o co tak naprawdę chodziło. Efekt został osiągnięty, a złodziejstwo dalej dokonuje się w świetle prawa.
Niestety, pod przykrywką wciąż nowych regulacji i aneksów wszelka kradzież idzie pełną parą, prowadząc do demoralizacji sankcjonowanej prawnie. Kto bowiem kradnie, ten kłamie. Kto kłamie i kradnie, ten jawnie nie zgadza się z dekalogiem i chce to usankcjonować. Tak więc w Wielkiej Brytanii doszło już do tego, że można legalnie zabić dziecko nawet przed samym porodem.
Czas się obudzić, chrześcijanie. Wielki szesnastowieczny reformator John Knox powiedział:
„Sprzeciw wobec tyranii jest posłuszeństwem wobec Boga.”
Jedyna różnica pomiędzy warunkami, w których żył Knox, a naszą erą, polega na tym, że dzisiejsza tyrania założyła białe rękawiczki.


Dodaj komentarz