Nikt nie wierzył, że miałem dziesięć złamań.
Arcybiskup Benson Idahosa
Listopad 1968 roku. Samochód potrącił mnie na ulicy w Beninie, gdy jechałem na motocyklu. Podrzucił mnie i wyrzucił na drugą stronę. Miałem dziesięć złamań.
Zabrano mnie do szpitala, a lekarz spojrzał na mnie i powiedział:
„Czy to nie ty jesteś tym cudotwórcą, Bensonem Idahosą?”
Odpowiedziałem: „Tak.”
Zapytał: „Co ty tutaj robisz?”
Odpowiedziałem: „Przyszedłem do ciebie.”
Zapytał: „Wiesz, że masz dziesięć złamań?”
Odpowiedziałem: „Nie, jego kość nie była złamana.”
On powiedział: „Mówię o tobie, nie o Nim…”
A ja odpowiedziałem: „Właśnie to ci mówię — moja Biblia mówi mi, że żadna z Jego kości nie została złamana.”
Powiedział: „Zostaniesz w szpitalu co najmniej cztery miesiące.”
Odpowiedziałem: „Jutro wychodzę.”
Zapytał: „Jak to zrobisz? Przecież już tu jesteś!”
Odpowiedziałem: „Dlatego tu jestem — ty mnie dotykasz, Bóg mnie dotyka i wstaję.”
Zabrano mnie na salę, założono mi duży gips, a ludzie zaczęli przychodzić do szpitala, żeby zobaczyć, czy cudotwórca naprawdę leży.
Tego dnia zapisano datę mojego wypisu. Nagle, leżąc na łóżku — w mniej niż 30 minut — skończyli zakładać gips. Wtedy usłyszałem:
„Jesteś uzdrowiony.”
To właśnie usłyszałem.
Wstałem, a oni zapytali:
„Dokąd idziesz?”
Odpowiedziałem:
„Pokażcie mi, gdzie jest toaleta.”
Poszedłem, zdjąłem szpitalne ubranie i ubrałem się. Zadzwoniłem po taksówkę i odjechałem. Ludzie, którzy słyszeli, że leżę w szpitalu, znaleźli moje łóżko puste.
W domu ból wciąż był, ale usłyszałem:
„Jesteś uzdrowiony.”
O godzinie 17:00, na nabożeństwo, wziąłem Biblię i zacząłem głosić w kościele. Ludzie, którzy wyszli z kościoła, żeby mnie odwiedzić w szpitalu, dowiedzieli się, że głoszę — więc wrócili.
Zobaczyli mnie i powiedzieli:
„Mówiono nam, że miałeś dziesięć złamań.”
Odpowiedziałem:
„Tak, ale jestem uzdrowiony.”
Wielu ludzi nie wierzyło, że miałem złamania — w dziesięciu miejscach. Trzydzieści lat później nadal stoję.
Jaka jest prawda?
Czy miałeś złamania, czy nie?
Odpowiedziałem:
„Miałem, ale już nie mam.”
Czy lekarz miał rację, mówiąc, że twoje kości były złamane?
„Tak.”
Czy w to uwierzyłeś?
„Tak.”
Ale co powiedział Bóg?
„Jesteś uzdrowiony.”
To nie jest kłamstwo, gdy jesteś zdrowy i mówisz, że masz się dobrze.
To nie jest też kłamstwo, gdy jesteś chory i mówisz, że jesteś uzdrowiony…
Bo Jego ranami zostaliśmy uzdrowieni.


Dodaj komentarz