Najwyższe standardy

„Nie możemy sobie pozwolić na obniżanie naszych standardów chrześcijańskich tylko po to, by podtrzymać zainteresowanie ludzi, którzy chcą iść do piekła (ich życie o tym świadczy), ale nadal należą do kościoła.” A.W. Tozer

Tozer zwraca uwagę na fundamentalną prawdę, że prawdziwa wiara nie może być kompromitowana dla chwilowych zysków. W dzisiejszych czasach, kiedy wiele kościołów stara się dostosować do oczekiwań świata, ważne jest, aby nie tracić z oczu najważniejszego celu – prowadzenia ludzi do zbawienia poprzez autentyczną relację z Bogiem.

Brat K.E. Hagin podkreśla: „To nie nazwa na drzwiach kościoła cię zbawia… etykieta na puszce nie napełnia jej treścią. Nie to, że ktoś nosi znak (np. krzyżyk) lub chodzi do jakiejś wspólnoty czyni go nowo narodzoną osobą — ważne jest to, co Bóg zrobił w środku ciebie.”

Warto zadać sobie pytanie: czy nasze życie odzwierciedla prawdziwe standardy chrześcijańskie, czy może tylko udajemy, że jesteśmy wierzącymi ludźmi? To, co dzieje się w naszym wnętrzu, ma ogromne znaczenie. Prawdziwa przemiana serca prowadzi do zmian w naszym postępowaniu i relacjach z innymi ludźmi.

W obliczu wyzwań, które stawia przed nami świat, nie możemy rezygnować z najwyższych standardów, które Bóg ustanowił dla swojego Kościoła. Tylko poprzez wierność Jego Słowu i adekwatnym do Niego działaniu możemy w pełni doświadczyć Bożej obecności i prowadzenia.

„Bierzcie za przykład Świętego, Tego, który was powołał. Bądźcie święci jak On – do czegokolwiek przyłożycie rękę. Czytamy przecież: Bądźcie święci, gdyż Ja jestem święty. On – bez względu na osobę – sądzi każdego według jego uczynków. Skoro nazywacie Go Ojcem, pielgrzymujcie przez życie jako ludzie świadomi odpowiedzialności wobec Niego.” (1P.1,15-17)

Udostępnij:

powered by Advanced iFrame

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *