Chuck Norris, znany na całym świecie z siły, dyscypliny i odwagi na ekranie, odważnie wskazał na większą moc — moc krzyża. Aktor przypomniał wierzącym o fundamencie wiary chrześcijańskiej: Jezus Chrystus dobrowolnie oddał swoje życie, abyśmy mogli otrzymać życie wieczne.
Dla Norrisa ta prawda nie jest symbolem ani motywacją — jest wieczną rzeczywistością. Zbawienie nie jest osiągane przez ludzki wysiłek, moralną dyscyplinę czy osobistą siłę. Wypływa ono z dokonanego dzieła Chrystusa na Kalwarii. Krzyż stanowi linię podziału w historii, gdzie miłosierdzie spotkało się ze sprawiedliwością, a miłość zwyciężyła grzech.
Ewangelia oznacza Boży plan odkupienia. Jak mówi Pismo: „Bóg zaś okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy jeszcze byli grzesznikami.” (Rz 5,8)
Norris podkreśla, że życie wieczne jest darem, a nie nagrodą, na którą trzeba sobie zasłużyć. Żadne ludzkie osiągnięcia nie mogą zastąpić ofiary Jezusa. Sam krzyż jest wystarczający. Dzięki śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa wierzącym oferowane są przebaczenie, odnowienie i wieczna nadzieja.
Jego przesłanie odzwierciedla serce Dobrej Nowiny: Jezus umarł, abyśmy mogli naprawdę żyć — nie tylko tu i teraz, lecz na wieki w Nim, z Nim i poprzez Niego.
„Przestańcie się też nawzajem okłamywać, skoro zdarliście z siebie starego człowieka wraz z jego postępkami, a przywdzialiście nowego, który się nieustannie odnawia, by rozpoznać w sobie obraz swego Stwórcy. Na tej drodze nie liczy się, czy ktoś jest Grekiem, czy Żydem, czy go obrzezano, czy nie, czy pochodzi z daleka, jest Scytą, niewolnikiem, czy wolnym – liczy się tylko Chrystus, który jest wszystkim i we wszystkich.” (Kol 3,9-11)


Dodaj komentarz