Jak dać sobie radę kiedy pojawiają się złe myśli? Niektórzy wcale z nimi nie walczą, i jest jak jest. Inni na złe myśli odpowiadają pozytywnymi myślami i najczęściej to nie wystarczy. Co więc zrobić? Powinniśmy odpowiadać wypowiadając na głos Słowo Boga (rhema). Dokładnie tak robił Pan Jezus. Kiedy kusił Go szatan Chrystus mówił „napisane jest”. NIech prawda Słowa Bożego krzyczy głośniej i wyraźniej niż złe myśli i złe okoliczności. Naszą bronią jest miecz Ducha (Ef.6,17).
W przypadku apostoła Pawła sytuacja wyglądała podobnie. Paweł uderzał Słowem – nie uderzał „na ślepo” – on uderzał celnie.
„Ja zatem biegnę nie jakbym nie znał celu, walczę nie jak ten, kto uderza w próżnię.” (1Kor.9,26)
W tym samym tonie nauczał apostoł apostoł Piotr:
„Jeśli kto mówi niech mówi jak wypowiedzi – słowa (logia) Boga.” (1P.4,11)
Jeśli mamy oręż, to go używajmy i poddawajmy wszelką myśl (również złą) pod posłuszeństwo Chrystusowi.
„Narzędzia naszej walki nie są cielesne, a jednak, za sprawą Boga, mają moc burzenia warowni (warowni stworzonych z myśli). Nimi też burzymy wrogie zamiary i wszelką zuchwałość, podnoszącą się przeciw poznaniu Boga. Nimi zniewalamy każdą myśl do posłuszeństwa Chrystusowi.” (2Kor.10,4-5)
Porada dodatkowa: „Nigdy nie werbalizuj złych myśli i skojarzeń. Staraj się milczeć kiedy masz coś złego na myśli.”
Kilka dni temu moja mama mając prawie 89 lat powiedziałaś do mnie. Zastanawiałam się w jakiej sukience będę leżała w trumnie. Ona wzmocniła to o czym myślała i była bardzo nie „w sosie”. Zareagowałem natychmiast. Powiedziałem: „Mamo ty nie masz o czym myśleć?” Zacznij myśleć jak piękni ei długo będziesz jeszcze żyła tu na ziemi z Chrystusem. Na szczęście zmieniła kurs i wszystko jest świetnie. Kobitka jest po operacji i bardzo sobie radzi ponownie i najwyraźniej chce żyć – ponieważ na nowo myśli, by żyć. Odrzuciła złe myśli – użyła Bożego Słowa. „Moja młodość odnawia się jak u orła ponieważ Bóg nasyca dobrem moje życie.” (Ps.103,5)


Dodaj komentarz