W 2012 roku, na odległym ranczu w Patagonii w Argentynie, pracownik farmy natknął się na ogromną kość wystającą z ziemi. To jedno odkrycie doprowadziło do jednego z najbardziej zdumiewających znalezisk paleontologicznych w historii — szczątków największego dinozaura, jaki kiedykolwiek został odkryty.
W ciągu następnych 18 miesięcy paleontolodzy z Museo Paleontológico Egidio Feruglio, pod kierunkiem dr. José Luisa Carballido i dr. Diego Pola, wydobyli ponad 150 kości, reprezentujących co najmniej sześć osobników. Kości te należały do nowego gatunku nazwanego Patagotitan mayorum — stworzenia, którego długość szacuje się na około 37 metrów (120 stóp), a wagę na 70 ton, czyli więcej niż 12 afrykańskich słoni.
Skały, w których znaleziono te skamieniałości, nie wskazywały na przypadkowe rozmieszczenie czy długotrwałe działanie czasu. Zostały odkryte w gęstym „cmentarzysku skamieniałości”, ściśle upakowane w warstwach skał osadowych — co sugeruje nagłe i katastrofalne pogrzebanie.
Naukowcy ewolucyjni twierdzą, że te zwierzęta żyły około 102 miliony lat temu, jednak stan i koncentracja ich szczątków wskazują na coś zupełnie innego. To nie są kości, które powoli skamieniały przez wieki — zostały nagłe pogrzebane i zachowane, zanim padlinożercy, bakterie czy warunki atmosferyczne mogły je zniszczyć. Ogromne rozmiary kości, ich znakomite zachowanie oraz fakt, że znaleziono kilka olbrzymich osobników w jednym miejscu, wskazują na proces gwałtownego osadzenia się mas osadów.
Biblia daje jasne wyjaśnienie: był to potop ogólnoświatowy.
Podczas potopu z Księgi Rodzaju wzrastające wody i przemieszczające się masy mułu musiały pochłonąć nawet największe stworzenia. Stada zauropodów, takich jak Patagotitan, mogły zostać porwane przez potężne fale, utonąć i zostać szybko pogrzebane pod warstwami błota i piasku.
Miejsce odkrycia w Patagonii idealnie pasuje do skutków, jakich można by oczekiwać po takiej globalnej katastrofie. Zamiast być dowodem na miliony lat ewolucji, Patagotitan mayorum pozostaje milczącym, skamieniałym świadkiem sądu, który kiedyś okrył całą ziemię wodami — tak, jak opisuje to Pismo Święte.
„I rzekł Pan do Noego: Wejdź do arki ty i cały twój dom, bo ciebie widziałem sprawiedliwym przed moim obliczem w tym pokoleniu.”
(1Mj.7:1)
„I wzniosły się wody i wzniosły arkę ponad ziemię; a wody przewyższyły wysokość gór piętnastu łokci.” (1Mj.7,17–18)
„I zginało wszelkie ciało, które poruszało się po ziemi: ptactwo, bydło, zwierzęta dzikie i wszyscy ludzie.”
(1Mj.7,21)
„A tylko Noe został w arce, wraz z tym, który był z nim w arce.”
(1Mj.7,23)
„I zeszły wody, i ustały po stu pięćdziesięciu dniach.”
(1Mj.7,24)
„I dał Bóg znak, przymierze swoje z Noem: Nie będzie już potopu, aby zginał wszelkie ciało.” (1Mj.9,11)
„A ziemia wyschła. I Bóg rzekł do Noego: Wyjdź z arki ty i twoja rodzina.”
(1Mj.8:,3–16)
Jezus powołuje się na potop:
„Tak jak było za dni Noego: jedli, pili, brali, dawali się ożenić, wychodzili z dnia na dzień, aż nadszedł potop i wszystkich zgubił — tak będzie przy przyjściu Syna Człowieczego.” (Mt.24,38–39)

Dodaj komentarz