„Czas się wypełnił i przybliżyło się królestwo Boże. Pokutujcie (upamiętajcie się, nawracajcie się, zmieńcie myślenie) i wierzcie ewangelii.” (Mr.1,15)
W różny sposób rozumiemy pojęcie pokuty. Wydaje się, że ludzie narodzeni na nowo w zasadzie nie muszą pokutować, bo Jezus im wszystko przebaczył. Problem w tym, że rodząc się na nowo mamy wprawdzie czystą kartę, ale nie stajemy się idealni w duchu, duszy i ciele. Zaraz po nowym narodzeniu zaczyna się proces wzrostu, który oznacza nie tylko wiele nauki ale nadal popełniane grzechy i błędy, co implikuje potrzebę ponownego upamiętania (pokuty). Nie będę wyjaśniał znaczenia greckich słów dotyczących wspomnianej tematyki powiem jedynie, że w prawdziwej pokucie najczęściej potrzebne są: dostrzeżenie swojej winy, chęć poprawy, słowo przepraszam, decyzja związana ze zmianą dotychczasowego postępowania (myśli, słowa i czyny) i związane z nią święte działanie (w tym święte myślenie i święte słowa).
Chciałbym teraz zacytować Kathryn Kuhlman. Napisała, co następuje: „Uważaj na człowieka – czy to członek z twojej rodziny, czy ktoś, z kim pracujesz, czy twój pracownik – uważaj na osobę, która nie potrafi powiedzieć: „Przepraszam”. Zauważysz, że taka osoba jest bardzo skoncentrowana na sobie. Dlatego słyszeliście, jak powtarzałam to już dziesięć tysięcy razy: jedyną osobą, której Jezus nie może pomóc, jedyną osobą, dla której nie ma przebaczenia grzechów, jest ta, która nie powie: „Przykro mi z powodu moich grzechów”. Taki egocentryczny człowiek zwykle przyciąga do siebie choroby jak magnes.”
Myślę, że słowo przepraszam może być wyrazem pokory, lecz w ślad za nim konieczna jest zmiana postępowania. Zbyt często widziałem ludzi, którzy potrafili płakać i przeprosić Boga, czy też człowieka, wyrażając skruchę, lecz zaledwie po kilku dniach ponownie myśleli, mówili i robili to samo za co przepraszali. Pokuta jest całościowym odwróceniem się od grzechu o 180 stopni.
Występuje oczywiście wariant, że ktoś próbuj nie robić tego, co było złe w jego życiu i mu nie wychodzi. Jeśli jednak nadal stara się i prosi o pomoc Boga i ludzi jest na dobrej drodze i finalnie zacznie postępować właściwie.

Dodaj komentarz