„To w naszych najciemniejszych chwilach musimy skupić się, aby dostrzec światło.” W myśl tego, co powiedział Arystoteles uczę się żyć już od pewnego czasu. Przeszliśmy z żoną wiele trudnych momentów. Nie zawsze traktowano nas z szacunkiem. Co jakiś czas takie rzeczy przydarzają się każdemu z nas. Cóż możemy wtedy zrobić? Po pierwsze przebaczmy natychmiast naszym winowajcom tak jak Pan Jezus przebaczył nam. Po drugie „utkwijmy wzrok w Jezusie, w Tym, który wzbudza i doskonali wiarę, i który ze względu na czekającą Go radość wycierpiał krzyż, nie zważając na hańbę, i zajął miejsce po prawej stronie tronu Boga” (Hebr.12,2). On jest światłością świata i spoglądając na Niego będziemy odbijać, podobnie jak księżyc, światło słońca. „W Nim było życie, a życie było światłem ludzi. Światło zaś świeci w ciemności i ciemność go nie ogarnęła” (J.1,4-5). To w naszych najciemniejszych chwilach (zawsze takie będą) powinniśmy skupić się, by dostrzec światło, dostrzec Jezusa naszego Pana i Zbawiciela. Jeśli ktoś z czytających jeszcze osobiście nie oddał Mu życia proszę napiszcie do mnie a pomogę to zrobić. Nazywamy ową decyzję najważniejszą w życiu. Nawet ważniejszą od decyzji wyjścia za mąż, czy ożenienia się. To jest decyzja, za którą idzie nawrócenie połączone z upamiętaniem, która otwiera drzwi nie tylko do niebiańskiej wieczności, ale i do nowego Bożego rodzaju życia, którego nie znaliśmy wcześniej. Ono jest światłem ludzi, o czym już pisałem. Od ponad 40 lat mam. ten rodzaj życia, którego nie miałem wcześniej jako religijny i szczerze oddany Bogu katolik. Kocham moich rodaków katolików i wszystkich innych. Życzę każdemu osobistego spotkania ze Zmartwychwstałym.

Dodaj komentarz